Nie każdy morderca musi być brzydki. [„Anioł”, 2018]

     Idealizowanie i hołdowanie brutalnym zbrodniom – to w świecie kina zabieg zaskakująco często spotykany. Wystarczy wspomnieć o filmowych ekranizacjach poczynań Aileen Wuornos czy duetu Bonnie i Clyde. Bezwzględni zabójcy stali się bohaterami celuloidowych monumentów – nie dlatego, że na ich występki machnięto ręką, a dlatego, że śmierć dobrze się sprzedaje, że fascynuje ona widzów. Wuornos nadano w „Monsterze” cechy ludzkie: była ona nie tylko oprawcą i mścicielką, ale też kobietą, która nigdy nie otrzymała szansy na lepsze życie. Reżyser Luis Ortega postanowił przyjrzeć się młodości innego mordercy, Carlosa Robledo Pucha. W dramacie kryminalnym „Anioł” historia zbrodniarza zostaje przepisana na nowo.

     W przeciwieństwie do Wuornos, Puch nie wywodził się z nizin społecznych. Pochodził z tak zwanego „dobrego domu” i był trochę rozpieszczany przez matkę. Tym straszniejsza wydaje się nagła erupcja gniewu: pewnego dnia dziewiętnastoletni Puch sięgnął po broń i już nigdy się z nią nie rozstał. W latach 1971–1972 ulice Buenos Aires spłynęły krwią jedenastu jego ofiar. Puch pozbawiał życia ludzi pogrążonych we śnie, spalił twarz zamordowanego wspólnika – by uniemożliwić jego identyfikację – a nawet strzelał do niemowlęcej kołyski. W filmie znalazło się miejsce dla niemal każdego z tych ekscesów. Prasa obwołała nastolatka mianem „Anioła Śmierci”: pomocne okazały się androgeniczne rysy twarzy, zgrabna sylwetka i prawdziwie cherubinowy urok. Carlos to więc chłopak o angielskiej fizjonomii – według siebie, zesłany z niebios – urodzony jednak pośród brzydoty. Z wewnętrznych monologów, rozpoczynających film, słyszymy, że jest „darem od Boga, wymodlonym przez matuchnę”.

     Rodzice małoletniego ludobójcy podejrzewają, że zszedł on do półświatka, ale przybierają bierną postawę. Dopiero w finale okazują mu zainteresowanie. Na pytanie, czy swoje uczynki uważa za zdrowe i normalne, Carlos odpowiada lapidarnie, bez żadnego poczucia winy: tak. Riposta jest obrzydliwie prosta i obojętna; twarz bohatera zastyga w pokerowej apatii. Nie ma w „Aniele” miejsca na zbędną ideologizację psychologiczną. Carlos miotany jest przed odruchy zepsucia i stopniowo dąży do autodestrukcji. Pasjonuje go zbrodnia; kieruje się dewizą, że świat należy do artystów i przestępców. Sam jest i jednym, i drugim.

     Więcej uwagi poświęcono tożsamości seksualnej bohatera – nie czynnikom stojącym za jego psychozą. Rzeczywisty Puch upiera się, że nie jest homoseksualistą, choć – zdaniem wielu – jego związek ze złodziejem o imieniu Jorge Ibañez (w filmie Ramón Peralta) był intensywnie gejowski. Ortega w znacznej mierze koncentruje się właśnie na niedopowiedzianym romansie. Dla Ramóna jest to bardziej bromance: chłopak porównuje siebie do Fidela Castro, a swojego współtowarzysza do Che Guevary. Carlos widzi w sobie Evitę, Ramón zaś jest dla niego niczym Juan Perón. Chłopak unosi się zazdrością, gdy na horyzoncie pojawia się jawny gej, wykazujący zainteresowanie jego partnerem.

     Film zdobi nienachalna, homoerotyczna symbolika: falliczne ornamenty mnożą się na ekranie, najczęściej przybierając kształt spluw i karabinów. Szaleństwo Carlosa nigdy jednak nie jest motywowane orientacją czy pociągiem do mężczyzn. Queerowość i psychopatia bohatera to dwa zupełnie odrębne aspekty jego osobowości. Jest „Anioł” produkcją stylową (odpowiada za nią przecież Pedro Almodóvar), której ognistość świetnie podkreślają piosenki Astora Piazzolli i Pappo’s Blues, wykorzystane na soundtracku. Fani „Zabójstwa Gianniego Versace” zdecydowanie powinni pochylić się nad tą pozycją.

Ocena: 8/10

aniol-2

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s