Droga do wolności. [„Wymazać siebie”, 2018]

     Stan Arkansas na południowym wschodzie USA. Młody i inteligentny Jared (Lucas Hedges) wychowuje się w rodzinie o baptystycznych poglądach. Jego matka, Nancy (Nicole Kidman), olśniewa urodą, lecz z trudem okazuje swoje uczucia, a ojciec Marshall (Russell Crowe) jest poważanym i dość apodyktycznym pastorem. Eamonsowie wiodą pozornie udane życie − do czasu, w którym chłopak nie wyznaje, że pociągają go inni mężczyźni. Homoseksualność okazuje się skłonnością, na jaką rodzina duchownego nie może sobie pozwolić. Sprawia kłopoty Jaredowi, ale przede wszystkim Marshallowi, który postanawia wziąć sprawę w swoje ręce. W efekcie nastolatek rozpoczyna „terapię” w niesławnym ośrodku „Love in Action”, gdzie duszpasterstwo wypiera naukę i pozwala zwalczać wewnętrzne demony. Jared stoi przed rzekomym wyborem: albo zmieni orientację, albo utraci rodzinę i przyjaciół.

     Latem 2015 roku swoją premierę miał pełnometrażowy debiut Joela Edgertona, „Dar” − thriller na równi pochłaniający, usłany plot twistami i kameralny. Aktor znany z takich pozycji, jak „Wojownik” czy „Wróg numer jeden” wykazał się zaskakującym drygiem reżyserskim, przez co jego dalsza praca w tym fachu nie powinna nikogo dziwić. Dramat biograficzny „Wymazać siebie” znów zwraca na Edgertona uwagę − za sprawą empatycznej reżyserii i niewygodnego tematu, który stale zamiatany jest pod przysłowiowy dywan.

Czytaj dalej „Droga do wolności. [„Wymazać siebie”, 2018]”

Reklamy

Nie każdy morderca musi być brzydki. [„Anioł”, 2018]

     Idealizowanie i hołdowanie brutalnym zbrodniom – to w świecie kina zabieg zaskakująco często spotykany. Wystarczy wspomnieć o filmowych ekranizacjach poczynań Aileen Wuornos czy duetu Bonnie i Clyde. Bezwzględni zabójcy stali się bohaterami celuloidowych monumentów – nie dlatego, że na ich występki machnięto ręką, a dlatego, że śmierć dobrze się sprzedaje, że fascynuje ona widzów. Wuornos nadano w „Monsterze” cechy ludzkie: była ona nie tylko oprawcą i mścicielką, ale też kobietą, która nigdy nie otrzymała szansy na lepsze życie. Reżyser Luis Ortega postanowił przyjrzeć się młodości innego mordercy, Carlosa Robledo Pucha. W dramacie kryminalnym „Anioł” historia zbrodniarza zostaje przepisana na nowo.

Czytaj dalej „Nie każdy morderca musi być brzydki. [„Anioł”, 2018]”

Well played! [„Dogrywka”, 2016]

     Jason i Ade są młodymi piłkarzami, którzy znają się od dziecka. Noc przed najważniejszym meczem w ich dotychczasowej karierze spędzają razem w hotelowym pokoju. Pod wpływem emocji nie mogą zasnąć − próbują przygotować się psychicznie, odreagowują, kłócą się i wygłupiają. W pewnym momencie jeden z nich całuje drugiego. Ta chwila zostaje w nich na długo − minie dziesięć lat zanim znów do niej wrócą (opis dystrybutora).

     „Dogrywka” − pierwsza fabuła w reżyserii londyńczyka Bena A. Williamsa − powstała w oparciu o scenariusz nagradzanej sztuki, wystawianej na deskach The Royal Court Theatre. Jej bohaterami są dwaj piłkarze, z których jeden zostaje gwiazdą Premier League, a drugi podąża mniej wyboistą ścieżką zawodową i znajduje partnera. Obaj są homoseksualistami. Jak więc myślicie, którego los wpycha głęboko do przysłowiowej szafy i zamyka drzwi na klucz?

Czytaj dalej „Well played! [„Dogrywka”, 2016]”

Rozmowy późną nocą − o wszystkim i o niczym. [„Sceny z gejowskiego małżeństwa” , 2012]

     Darren (Matt Riddlehoover) od niedawna jest singlem, który próbuje ułożyć sobie życie po rozstaniu. Pewnego dnia zaczyna podsłuchiwać parę swoich przystojnych sąsiadów z góry. Ich związek wydaje się być idealny do czasu, gdy Darren zaczyna podejrzewać, że jeden z nich zdradza drugiego (opis dystrybutora).

     „Sceny z gejowskiego małżeństwa” to jeden z bardziej znanych filmów Riddlehoovera − twórcy tragikomedii „Wszystko jest możliwe” i szeregu innych niezależnych produkcji. Punkt wyjścia dla fabuły jest tu wręcz sitcomowy: Darren spędza wolne chwile (a ma ich sporo, bo jest praktycznie bezrobotny) na szpiegowaniu sąsiadów przez kanał wentylacyjny. Uszy ma na tyle długie, że − wiedziony głosami − potrafi nawet ustalić, który z lokatorów mógłby zostać jego wymarzonym facetem. Podobny schemat wykorzystany został w klasycznym odcinku „Willa i Grace”. Żywcem wyjęta z serialu komediowego jest też Luce (Thashana McQuiston) − przebojowa fanka ekstremalnych tatuaży, która staje się fag hag Darrena w przeciągu jednej nocy. McQuiston obdarzona jest naturalną charyzmą, a jej postać ma naprawdę cięty język: nic dziwnego, że urasta Luce do rangi bezkonkurencyjnej scene stealerki.

Czytaj dalej „Rozmowy późną nocą − o wszystkim i o niczym. [„Sceny z gejowskiego małżeństwa” , 2012]”

Czekając na przebudowę. [„Dom nad jeziorem”, 2017]

     Leevi (Janne Puustinen) jest fińskim studentem, który w czasie wakacji pracuje ze swoim ojcem przy remoncie letniego domu nad jeziorem. Między nim a zatrudnionym do pomocy Syryjczykiem (Boodi Kabbani) rodzi się erotyczna fascynacja (opis dystrybutora).

     Skandynawska populacja uchodzi za bardzo kosmopolityczną, ale − co oczywiste − nie wszyscy dążą do zniesienia podziałów kulturowych. Niczym nieuzasadnionej ksenofobii przyjrzał się Mikko Makela w swoim debiutanckim filmie, „Dom nad jeziorem” (tytuł festiwalowy „Ukryci w sitowiu”). Przykład Jouko − ojca głównego bohatera − dowodzi, że nawet w postępowej, wydawałoby się, Finlandii jawnie demonstrowane są postawy fobiczne, dyskryminacyjne, wyrastające z niedostosowania społecznego. Pochodzący z Syrii robotnik, Tareq, przybiera asekuracyjną postawę i nie sposób mu się dziwić: ponieważ komunikuje się po angielsku, a nie fińsku, zleceniodawca rozmawia z nim jak z dzieckiem − jak z kimś, kto niczego nie rozumie, a prawdopodobnie też nic nie potrafi. Za światopoglądem Jouko stoją skróty myślowe; to nienadążający za nowoczesnością konserwatysta, dla którego wojsko ma większą wartość niż studia w Paryżu, a opinia sąsiada urasta do rangi sacrum.

Czytaj dalej „Czekając na przebudowę. [„Dom nad jeziorem”, 2017]”

Romeo i Romeo. [„Małżeństwo”, 2017]

     W lutym bieżącego roku mieszkańcy Kosowa obchodzili dziesiątą rocznicę uzyskania niepodległości. Choć dziś ten bałkański kraj jest już w pełni suwerenny, wolni nie wydają się sami Kosowianie. Nawet w stołecznej Prisztinie – przeżywającej boom ekonomiczny i społeczny – da się wśród młodych ludzi odczuć wyraźne konflikty między tradycją a nowoczesnością, postępem. Mężczyzną zawieszonym pomiędzy kosowskimi wzorcami i obyczajami a europejską progresywnością jest Bekim (Alban Ukaj) – główny bohater „Małżeństwa” w reżyserii Blerty Zeqiri. Bekim jest gejem, ale od ślubu z narzeczoną dzielą go tylko dni. W kraju, gdzie życie jednostek LGBT zepchnięte zostało do undergroundu, a homofobia zdaje się być wpisana w DNA, grany przez Ukaja protagonista nie mógłby żyć w zgodzie ze sobą. Bekima i jego partnerkę odwiedza dawny „przyjaciel”, Nol (Genc Salihu). Otwierają się stare rany, na nowo odradzają niezapomniane uczucia. Pod koniec lat 90. Nol powiedział swojemu kochankowi: „to jedyne, co mogłoby zjednoczyć Serbów i Albańczyków – wykończenie nas”. Bekim za bardzo wziął sobie te słowa do serca.

Czytaj dalej „Romeo i Romeo. [„Małżeństwo”, 2017]”

Planeta skorpionów. [„Betonowa noc”, 2013]

     W betonowej dzielnicy, gdzieś na obrzeżach Helsinek, przychodzi noc. Noc przeszywająco zimna, beznadziejna, głucha. Czternastoletni Simo (Johannes Brotherus) ma kilkanaście godzin, żeby nauczyć się, jak „być mężczyzną” − po upływie tego czasu jego starszy brat (Jari Virman) rozpocznie odsiadkę w więzieniu. Wyjęty spod prawa Ilkka to dla Simo jedyny autorytet. Mężczyzna powtarza młodemu, że prawdziwy facet jest beznamiętny, charakterny, a i przyłoży babie, kiedy zajdzie taka potrzeba (bo „przecież one to lubią”). Simo dorasta w świecie pozbawionym głębszych wartości i jego tożsamość na tym cierpi: w najlepszym wypadku jest zachwiana, w najgorszym − żadna. Chłopak nie zbudował w sobie poczucia własnego „ja”; za bardzo idealizuje swojego brata. Zanim nastanie poranek, nastoletnie impulsy pchną go prosto w objęcia tragedii.

Czytaj dalej „Planeta skorpionów. [„Betonowa noc”, 2013]”