Co ma wisieć, nie utonie [„Nóż w wodzie”, 1961]

     Jak wspomina Grażyna Stachówna – filmoznawczyni, członkini Polskiej Akademii Nauk, „Nóż w wodzie” uznany został wkrótce po swojej premierze za „napaść” na wzory społeczne dyktowane przez władze PRL-owskie. Pierwszy pełny metraż w długiej karierze Romana Polańskiego okazał się dziełem nad wyraz nowoczesnym, bardziej niż polskim – europejskim; stanowił przewrotną i nonkonformistyczną wizję życia młodych. Reżyserowi i towarzyszącej mu ekipie zarzucano chorą fascynację obyczajami zachodnimi, oskarżano ich o perwersję, wreszcie o apolityczność. „Nóż w wodzie”, faktycznie, odcina się od tradycji Polskiej Szkoły Filmowej – choć jest jej sztandarowym reprezentantem. Bardziej niż na przebiegu i skutkach II wojny światowej Polański wolał skupić się na obserwacji trzech intrygujących indywiduów.

Czytaj dalej „Co ma wisieć, nie utonie [„Nóż w wodzie”, 1961]”

Reklamy

Wsiąść do pociągu… [„Pociąg”, 1959]

     „Pociąg” Jerzego Kawalerowicza to chyba jeden z najbardziej, po „Nożu w wodzie”, zaskakujących dzieł polskiej szkoły filmowej. Nie jest to obraz opatrzony głębokimi konotacjami politycznymi, Kawalerowicz nie analizuje w nim też przebiegu II wojny światowej i nie rozdrapuje dawnych ran. Podobnie jak Roman Polański w przypadku „Noża…”, reżyser wykoncypował nasilony emocjonalnie, melancholijny scenariusz, na bazie którego powstało celuloidowe studium socjologiczno-egzystencjalne.

Czytaj dalej „Wsiąść do pociągu… [„Pociąg”, 1959]”